Co można, a czego nie można w ciąży…
14 lis

Co można, a czego nie można w ciąży…

   Okres ciąży to jedno wielkie pasmo zakazów i nakazów. Tak właśnie wspominam ten czas. Nie rób, nie rusz, nie chodź, leż, odpoczywaj. Tego nie, tamtego nie. To wolno, ale tylko w pierwszym trymestrze. W drugim można tamto, a w trzecim w ogóle...

   Od początku ciąży czegoś Ci nie wolno.. nie jedz surowych ryb, tatara, szynki parmeńskiej. Aktywność fizyczna? Tylko za pozwoleniem lekarza, chociaż mi powiedział, że absolutnie, a i spacery musiałam ograniczyć, bo ciąża bliźniacza jest z zasady zagrożona. Zapomnij o gorących kąpielach. Zostaje jedynie ciepła woda. Nad tym bardzo ubolewałam, bo ja uwielbiam kąpiele we wrzątku. Na szczęście mózg kobiety przy nadziei jest tak zaprogramowany, że wszystko dla bombelka ;). No, przynajmniej większości kobiet. Znam i takie, które mimo świadomości nie rezygnowały z lampki wina, czy dymka raz na jakiś czas. Moje ukochane wytłumaczenie to „lampka czerwonego wina nie zaszkodzi” i „nie mogę od razu rzucić palenia, bo lekarz powiedział, że trzeba stopniowo”, czyli w rezultacie nie rzucę wcale. To są oczywiste zakazy. Takie, które z góry wiadomo, że nie można. Jest też lista rzeczy, nad którymi każda brzemienna się zastanawia i z zapytaniem czeka do kolejnej wizyty u lekarza. Podobnie było ze mną. Również miałam swoje, spędzające z oczu sen, zapytania.

Czy w ciąży można spać na plecach?
   Wystarczyło stwierdzenie, że nie można spać na plecach, żebym w sekundę zaczęła odczuwać wszystkie wymienione w internecie skutki. Nie mówię o pierwszym trymestrze, ale wraz z początkiem drugiego zaczynało się robić coraz gorzej. Kiedy tylko kładłam się na plecach moje dzieci natychmiast zaczynały mnie podduszać i od razu musiałam się przekręcić. Do tego spanie na lewym boku. Koszmar. Nie umiem. Odkąd pamiętam spałam na prawym i nie mogłam się przemóc. Usypiałam na lewym, a w nocy cyk i od razu chrapanie na prawym boku. Dzieciom i mi nic nie dolegało.

Do dentysty w ciąży?
   Uczęszczałam. Musiałam dokończyć pewne sprawy sprzed i lekarz powiedział, że mogę śmiało iść i doleczyć to co niedoleczone. Oczywiście w gabinecie dowiedziałam się, że np. tylko w pewnych przypadkach zęby są usuwane. Bardziej poważne ingerencje również odraczane są na okres pociążowy. A kobietom w ciąży mnogiej to w ogóle bardzo mało można pomóc.

Czy w ciąży można latać samolotem?
   Chciałam się wybrać do koleżanki do Londynu. Lekarz powiedział „no way” bliźniacza matko. Zostajesz na miejscu. Generalnie przeciwwskazań do lotu jako takich nie było, ale z racji tego, że byłam w trzypaku, wolał nie ryzykować. Według uczonych kobieta w ciąży pojedynczej, nazwę ją „zdrowej” może latać do 37 tygodnia. Mnogie mamy do 32 tygodnia. Mi latać zakazano.

Bez kolejki w ciąży?
   Ja musiałam zapomnieć. Przepuszczono mnie dosłownie kilka razy przez współkolejkowiczów, natomiast tylko jeden jedyny raz kasjerka poprosiła mnie, żebym przeszła jako pierwsza. W innych przypadkach byłam przezroczysta, niewidoczna, niewidzialna. Pod koniec ciąży stanowiło to kłopot, bo byłam wielka, byłam zmęczona, było lato i było gorąco. Dlatego widząc panią z brzuszkiem zawsze przepuszczam.

W ciąży bez pasów?
   Niby ustawa „Prawo o ruchu drogowym” w szczególności art. 39 mówi, że obowiązek korzystania z pasów nie dotyczy kobiety o widocznej ciąży, jednak ja jeździłam zapięta. W mojej świadomości jeżdżenie bez pasów to zarówno martwa mama jak i dziecko na tamtym świecie. Wolałam nie ryzykować.

W ciąży na obcasach?
   Ja w obcasach nie, natomiast drugi trymestr przespacerowałam na koturnach i w obcisłych sukienkach, bo czułam się nieprawdopodobnie sexy! Potem rzuciłam w kąt i mowy nie było, ale chodziłam dumna i blada. Wiedziałam, że jeszcze długo po rozwiązaniu takich butów nie założę, więc chciałam się nacieszyć. Ciekawe, czy jeszcze umiem chodzić na obcasach? Aktualnie moje obuwie stanowią adidasy wszelkiej maści.

Co na przeziębienie w ciąży?
   Środek lata, ja w trzecim trymestrze, temperatura za oknem przekraczała 30 stopni, a ja z gilem po pas i stanem podgorączkowym, telepiąca się pod kocem z zimna z bólem gardła. Co na przeziębienie? Lekarz kazał herbatę z sokiem z malin. Nie pomogło mi za bardzo, wiec w aptece zakupiłam jakiś specyfik, który oprócz malin zawierał też czosnek. Specjalnie dla kobiet w ciąży. Syropek i tabletki do ssania były mniam do momentu, aż nie wyczułam posmaku czosnku. Wymiotom nie było końca. Chyba podświadomie, żeby więcej nie brać tego paskudztwa, choroba przeszła jak ręką odjął.

A jakie są Wasze ulubione zakazy i nakazy ciążowe? Podzielcie się!

bonus