Słowo o wcześniakach
18 mar

Słowo o wcześniakach

Dzisiejszy wpis chciałabym poświecić wcześniaczkom. Czy są tu mamy wcześniaków? Na pewno. Zauważyłyście, że coraz częściej słychać o przedwcześnie narodzonych dzieciach i o tym, że jest ich coraz więcej?

W ciąży bliźniaczej niejako byłam skazana na wcześniaki. Mój lekarz uprzedzał mnie, że najprawdopodobniej urodzę wcześniej, ale zdarzyła mu się w jego wieloletniej pracy przenoszona ciąża bliźniacza (szoook!) Mimo tego, moja wyprawka wypełniona była po brzegi rozmiarem 56. Nastała wiekopomna chwila i dziewczyny zapukały w okienko piekarnika, że już mają dosyć i przyszły na świat.

Wtedy przeżyłam pierwszy szok, jak mąż powiedział ze jedna ma 48, a druga 46 cm pierwsza myśl „w co ja je ubiorę, przecież utopią się w 56”. Wszystkie body, pajacyki, kaftaniki. Nic absolutnie w mojej garderobie nie było poniżej, o czapeczkach nie wspominając! Dodam, że i pampersy musieliśmy zmienić na 0, bo w jedynkach wyglądały jak w sukienkach. Wszystko wisiało na nich strasznie, a podobno i tak były duże!

Nie chce myśleć nawet jak mamy mniejszych dzieci niż moje dobierały swoje ubranka po wyjściu ze szpitala nic nie pasowało, na czapeczki zimowe było za wcześnie, na czapeczki letnie za chłodno. Najlepszym rozwiązaniem była czapeczka przejściowa, czyli tzw. wiosenno- jesienna. Nie miałam pojęcia gdzie taką czapkę kupić. Standardowo przecież noworodki noszą czapeczki w rozmiarze 36-38, a moje gwiazdy potrzebowały 34.

Mamy wcześniaczków wiedzą, jak ciężko kupić coś dla takich maluszków na szczęście z pomocą przyszedł mi Robik. To tam znalazłam odpowiednie body, pasujące pajacyki, śpioszki i czapeczki. Nic nie wisiało, idealnie dopasowane i co najważniejsze z materiałów, które w żaden sposób nie podrażniały ich delikatnych skórek dlatego drogie Mamy z czystym sumieniem walcie do nich jak w dym! I nie tylko po ubranka dla wcześniaków, dzieciaczki urodzone w terminie, a nawet i starsze znajdą tam coś dla siebie.